Napięcie wejściowe: 400 V AC +/- 10%, 3-fazowe. Napięcie wyjściowe: 150 – 750 V DC, stała moc wyjściowa powyżej 300 V, 400 V AC. Znamionowa moc wyjściowa DC: 60 kW 200 A do 120 kW 325 A. Znamionowa moc wyjściowa AC: 22kW 32A. Sprawność:> 94% przy mocy znamionowej. Podłącz do platformy ładującej: protokół OCPP 1.6 JSON. Dedykowane ładowarki: Kia Charge Home i Kia Charge Mobile. Ładuj swoją elektryczną Kia dzięki dedykowanej ładowarce Kia Charge Home (wallbox) i ciesz się wygodą zawsze naładowanego auta bez wychodzenia z domu. Po prostu, po zakończeniu jazdy podepnij auto do urządzenia i zapomnij o strachu przed rozładowaniem. Stacje do ładowania samochodów elektrycznych – na jakie parametry zwrócić szczególną uwagę? Najważniejsze z perspektywy właściciela samochodu elektrycznego kwestie to moc stacji oraz czas, w jakim będzie ona w stanie naładować akumulatory samochodu do 100% pojemności przy użyciu mocy dostępnej w domowej instalacji elektrycznej. Najszybsza na świecie ładowarka do pojazdów elektrycznych. ABB wprowadza na rynek innowacyjną stację do ładowania pojazdów elektrycznych (typu „all-in-one”). Model Terra 360 o mocy maksymalnej 360 kW umożliwia pełne naładowanie praktycznie każdego samochodu elektrycznego w czasie do 15 minut. To stacja modułowa, z której Jaka ładowarka do konkretnej instalacji domowej? Podpowiadamy, jak dobrać ładowarkę do samochodu elektrycznego zależnie od rodzaju instalacji domowej i zabezpieczenia przedlicznikowego. Sprawdź przykłady instalacji ładowarki elektrycznej w garażu, w domu jednorodzinnym i w domu ze wspólnym garażem. Ładowarka NRGkick 32A Standard WiFi&Bluetooth 5m. Dzięki NRGkick możesz ładować swój samochód elektryczny wszędzie tam, gdzie jest prąd. Proces ładowania jest bardzo prosty: Podłącz NRGkick do gniazdka elektrycznego i podłącz wtyczkę adaptera do samochodu elektrycznego - gotowe! Ekologiczne rozwiązanie 2 w 1. Dzięki połączeniu ładowarki do samochodu elektrycznego z fotowoltaiką, możesz ładować swój samochód za darmo i ekologicznie. Wykorzystując energię słoneczną, oszczędzasz na rachunkach za prąd, ponieważ nie musisz pobierać energii z sieci aby naładować swój samochód. Takim urządzeniem jest ta sama rekomendowana przez Forda ładowarka Ford Connected Wallbox dla 3-fazowych systemów zasilania elektrycznego. Również ten typ ładowarki oferuje regulowany prąd ładowania w zakresie od 6 A do 16 A przy napięciu wejściowym 400 V (typowym dla tzw. instalacji „siłowej”, trójfazowej). Większość dostępnych na rynku ładowarek domowych zapewnia ładowanie przez wtyczkę 240 V AC. Takie ładowanie dodaje około 20 do 100 km zasięgu pojazdu na godzinę ładowania, dzięki czemu nadaje się do wszystkich pojazdów elektrycznych. Domowe ładowarki standardowo są oferowane na rynku z mocami 3, 6, 7, 11 lub 22 kW. gmie. Jak naładować i ile kosztuje ładowanie samochodu elektrycznego? Opisujemy zagadnienia związane z ładowaniem samochodów elektryczne to nadal marginalna technologia w Polsce. Choć nowoczesnych pojazdów jest nadal dość mało, infrastruktura potrzebna do ich używania (np. ładowarki) jest coraz bardziej rozbudowana. W skrócie:Samochód elektryczny można naładować na stacjach ładowania lub w domu (również z użyciem wallboxa). W zależności od wybranego rozwiązania koszt i czas ładowania samochodu będzie się różnił. Użytkowanie samochodu elektrycznego będzie najtańsze w połączeniu z fotowoltaiką. Każde auto elektryczne może zużywać inne ilości prądu. Podziel się tym artykułemChcesz najtaniej ładować samochód elektryczny w domu?Sposobów na naładowanie elektryka jest kilka. Trudno wskazać na lepsze i gorsze opcje, ponieważ w zależności od sytuacji, potrzeby w zakresie ładowania mogą się różnić. W artykule opisane będą 3 możliwości, które mają kierowcy aut stacje ładowania (DC)Ładowanie z gniazdka (AC)Wallbox w domu (AC)Szybkie stacje ładowania (DC) Szybkie stacje ładowania wykorzystują prąd stały. Ich moc może wynosić do aż 350 kW. W Polsce nie znajdziemy ich na każdej stacji paliw i mają one zazwyczaj zdecydowanie mniejszą moc niż maksymalna. Ze względu na dużą ilość energii, którą zużywają niezbędne jest zainstalowanie specjalnego transformatora, który umożliwi im działanie. Dodatkową przeszkodą jest potrzeba chłodzenia przewodów, ponieważ w trakcie ładowania wydzielane jest również ciepło. Wszystko to wpływa na wyższe koszty utrzymania takich stacji. Ładowanie z gniazdka (AC) W domu wykorzystujemy prąd zmienny. Właściciele pojazdów elektrycznych mogą bez problemu podłączyć je do gniazdka w domu. Warto jednak pamiętać, że mają one najczęściej napięcie 230V - nie będzie to więc najefektywniejsze ładowanie. Rozwiązanie to jest również trudne do zastosowania dla mieszkańców bloków. Wallbox w domu (AC) Wallbox jest to ładowarka naścienna wykorzystująca prąd zmienny z domowych gniazdek, której koszt sięga do około 7 tysięcy złotych. Przed zakupem ładowarki (Wallbox) należy sprawdzić 2 rzeczy: Czy moc przyłączeniowa w budynku jest wystarczająca? Często przed wykorzystaniem pełnych możliwości wallboxa, konieczne jest zwiększenie mocy przyłączeniowej za pomocą złożenia wniosku do zakładu energetycznego lub zainstalowanie większej mocy przy budowaniu domu i zakładaniu nowego przyłącza elektrycznego. W starszych budynkach zdarza się, że trzeba unowocześnić sieć największą mocą może być ładowany samochód? Może okazać się, że do “tankowania” auta wystarczające będzie tańsze urządzenie o mniejszej mocy. Ile prądu zużywa samochód elektryczny? W zależności od modelu auta ilość zużywanego podczas jazdy prądu będzie inna. Przy samochodach elektrycznych ważny jest również stan baterii i prędkość jazdy. Kiedy prędkość wzrasta, wzrasta również zużycie energii - często dość gwałtownie. Oznacza to, że ilość możliwych do przejechania kilometrów na jednym ładowaniu będzie się zmniejszać. Przy jeździe po mieście auto może zużywać około 17 kWh/ 100 km. Jeżeli pokonywanych jest średnio 50 km dziennie, daje to miesięczny wynik 255 kWh, a rocznie 3060 kWh. Jak długo ładuje się samochód elektryczny? Tempo ładowanie będzie w dużej mierze zależne od rodzaju ładowarki i pojemności akumulatora. Szybkie stacje ładowania - ładowanie może trwać do około godziny. Ładowanie z gniazdka - w tym przypadku czas będzie najbardziej wydłużony, trzeba liczyć się z tym, że “zatankowanie” do pełna potrwa od kilku godzin do nawet doby. Wallbox w domu - naładowanie akumulatora wiąże się z oczekiwaniem kilku kosztuje ładowanie samochodu elektrycznego? W przypadku ładowania samochodu elektrycznego koszty mogą być bardzo różne, tak samo jak różne są ceny prądu i wykorzystanie energii podczas jazdy określonym modelem stacje ładowania Greenway lub OrlenNa szybkich stacjach ładowania koszt za 1 kWh jest uzależniony od cennika operatora. W przypadku największego operatora w Polsce - Greenway - opłata różni się w zależności tego czy klienta ma wykupiony abonament i od jego rodzaju. Orlen również wprowadził już opłaty na niektórych stacjach - wynoszą one 2,39 za kWh. Czasy darmowego “tankowania” aut elektrycznych powoli się kończą, a kierowcy muszą liczyć się z tym, że korzystanie z szybkiego ładowania będzie droższe niż naładowanie pojazdu w domu. Ładowanie auta w domuŁadowanie w domu jest dość elastycznym rozwiązaniem, ponieważ odbiorcy energii mają możliwość dostosowania możliwości, w taki sposób, aby zaoszczędzić jak najwięcej. Jak zaoszczędzić na ładowaniu auta w domu?Zmiana taryfy prąduZainstalowanie fotowoltaikiPo pierwsze, można zmienić taryfę u sprzedawcy prądu na “nocą” - g12, w niej cena prądu jest niższa poza godzinami szczytu. Oznacza to, że najkorzystniejsze będzie ładowanie auta w nocy, przy czym warto pamiętać, że większości samochodów nie “zatankujemy” do pełna w ciągu kilku godzin bez wallboxa. Czy wiesz, że...Produkcja i utylizacja akumulatorów do samochodów elektrycznych wiąże się ze szkodą dla środowiska sposobem na obniżenie kosztów ładowania jest fotowoltaika. Prosumenci nie płacą za zużywaną energię elektryczną, tym samym ich rachunki za prąd mogą wynieść nawet kilkanaście zł miesięcznie. W tym przypadku ładowanie auta będzie najkorzystniejsze, w godzinach, w których słońce świeci najmocniej (dla niektórych osób może być to problematyczne). Kierowcy, którzy mogą ładować samochód w ciągu dnia zwiększają autokonsumpcję prądu z paneli, tym samym oszczędzają większe kwoty. Żeby sprawdzić najlepsze oferty i wyliczyć korzyści wystarczy wejść w porównywarkę fotowoltaiki Rachuneo. Ile kosztuje ładowanie samochodu elektrycznego w domu przy taryfie g11? Aktualna średnia cena prądu w Polsce to 74 gr. Zakładając, że samochód elektryczny zużywa 255 kWh miesięcznie, koszt jego ładowania w domu wyniesie 188,7 zł. Jest to kwota, którą odbiorcy płacą za wykorzystywany prąd, nie zakłada w dodatkowych opłat, takich jak dostarczenie energii do odbiorcy, opłata mocowa, opłata OZE czy opłata kogeneracyjna. Samochód elektryczny można ładować zarówno w domu, jak i w pracy, z dostępem do specjalistycznej instalacji i bez niego. Nasze rozwiązania można dostosować do warunków ładowania w domach wolnostojących, blokach mieszkalnych czy w pracy. W zależności od wybranego systemu ładowania zapewniamy optymalny czas ładowania samochodu elektrycznego. Samochody elektryczne Peugeot są wyposażone w akumulator o pojemności 50 kWhDla modeli e-208 i e-2008 . Koszt akumulatora jest wliczony w cenę zakupu samochodu. Gwarancja na akumulator wynosi 8 lat lub do 160 tys. kilometrów przebiegu (na 70% pojemności ładowania). W okresie gwarancji Peugeot zobowiązuje się do standardowej wymiany uszkodzonego akumulatora. Ładowarka do samochodu elektrycznego to bardzo wygodny gadżet. Musi ją mieć każdy, kto chce często korzystać ze swojego pojazdu. Dzięki niej ładowanie samochodów elektrycznych zajmie ci zdecydowanie mniej czasu. Przeczytaj i dowiedz się, ile kosztuje!Samochody elektryczne można ładować, korzystając nawet ze zwykłego gniazdka. Nie jest to jednak najszybszy sposób. Jeśli więc nie chcesz tracić 5–8 godzin na ładowanie auta, może ci się przydać ładowarka do samochodu elektrycznego. Jak działa i czy takie rozwiązanie się opłaca? Czy można naładować pojazd w ciągu zaledwie kilkunastu minut? Ładowarki do samochodów są łatwo dostępne, dlatego warto korzystać z zalet ich posiadania oraz z oszczędności czasu, jaką ci samochodów elektrycznych – ile trwa?Ładowanie samochodów elektrycznych jest konieczne. To, ile potrwa, jest zależnie od kilku czynników. Jednym z nich jest napięcie prądu w gniazdku, a innym pojemność konkretnego modelu baterii. W końcu im więcej może ona pomieścić, tym więcej czasu będzie musiał ładować się twój samochód. Podaje się, że pojazdy z bardzo małym zasięgiem da się naładować nawet w dwie godziny, korzystając z gniazdka, jednak w rzeczywistości jest to czas trwający do 5 czy nawet 8 godzin. Na szczęście, istnieje możliwość przyspieszenia tego procesu i to w znacznym stopniu. Wystarczy, że kupisz ładowarkę do samochodu – ładowarka do auta elektrycznegoJednym z najpopularniejszych rozwiązań jest zakup ładowarki typu wallbox. To ładowarka do auta elektrycznego, która jest jednym z najbardziej popularnych wyborów. Przyspiesza znacznie sam proces, a przy tym jest na tyle tania, że mogą sobie pozwolić na nią nawet prywatne osoby, które na co dzień korzystają z takich pojazdów. Kupisz go już za 2500 zł, chociaż są modele, za które będziesz musiał dać 6–7 tys. złotych. To jednak wydatek, który naprawdę ułatwi ci poruszanie się autem ładowanie samochodu elektrycznego w domu może być szybsze?Ładowanie samochodu elektrycznego w domu możesz przyspieszyć właśnie ładowarką typu wallbox. Inne sposoby są możliwe, ale mało kto się na nie decyduje przez wzgląd na koszty, jakie trzeba ponieść. Stacja szybkiego ładowania, która jeszcze bardziej przyspieszy ten proces, jest zbyt dużym wydatkiem, który może wynieść nawet ok. 100 tys. złotych. Z tego powodu częściej można znaleźć je na stacjach benzynowych niż na prywatnych posesjach. W niektórych krajach Europy takie punkty można znaleźć jednak również na osiedlach mieszkaniowych. Dzięki temu mieszkańcy wspólnoty mogą bez problemu korzystać ze stacji i ładować swoje pojazdy do pełna w ciągu 30–50 do samochodu elektrycznego – czy jest przenośna?Stacja szybkiego ładowania niestety nie jest przenośna, ale ładowarka typu wallbox już jak najbardziej tak. Z tego powodu jeśli wyjeżdżasz gdzieś na urlop i twój pojazd jest w stanie pokonać tę odległość bez ładowania, to na miejscu bez problemu będziesz mógł zająć się ładowaniem baterii w swoim samochodzie. To kolejny argument za tym, aby inwestować właśnie w tego typu ładowarkę. A jeśli będzie ci zależało na szybkim ładowaniu, to przecież bez problemu będziesz mógł wjechać na stację benzynową i tam w szybkim czasie naładować auto. Ładowanie kontra ekologia i ekonomiaŁadowarka do samochodu elektrycznego to coś, co musisz mieć, jako właściciel tego typu pojazdu. Nie jest to tani gadżet, jednak to i tak niewielki koszt, zważając na to, że auta elektryczne są zdecydowanie tańsze w eksploatacji, a przy okazji naprawdę bezpieczne dla środowiska naturalnego. Dlatego jeśli nie jeździsz zbyt często w długie trasy, warto zastanowić się nad zakupem pojazdu napędzanego właśnie w ten sposób. To z pewnością ci się opłaci! Elektromobilność w Polsce to poligon pełen wyzwań, niezrealizowanych planów, niedociągnięć i nierówności. Dotyczy to nie tylko sprzedaży samochodów elektrycznych czy planów związanych z produkcją polskiego EV, ale przede wszystkim wzrostu mocy dostępnych ładowarek i szybkiego rozwoju sieci stacji ładowania wzdłuż głównych dróg kraju. Pomimo działań odgórnych (ustawa o elektromobilności i paliwach alternatywnych z 11 stycznia 2018 roku) przeciętny Kowalski ma wrażenie, że wszystko idzie za wolno i coraz chętniej zerka w stronę ładowarek przeznaczonych do użytku domowego, zwłaszcza że ceny energii na ogólnodostępnych stacjach ładowania idą szybko w górę. Fot. 1. Przyszłość ładowania EV w garażach wspólnotowych to wg. koncernu VW autonomiczne roboty z mobilnymi chargerami. Fot. VOLKSWAGEN POLSKA Dlaczego wallbox-y przyciągają dziś tyle uwagi? Właściwie są ku temu trzy podstawowe powody: słabo rozwinięta infrastruktura ogólnodostępnych i szybkich stacji ładowania w skali całego kraju, wysoka cena każdej kilowatogodziny na tych stacjach, które już funkcjonują oraz ogromna wygoda i oszczędność czasu, jaką daje własna stacja ładowania samochodów elektrycznych, którą potocznie nazywa się wallbox-em. Na tej zwięzłej odpowiedzi można by właściwie poprzestać, lecz każdy z tych trzech powodów wymaga poparcia właściwymi argumentami, które nie tylko go uzasadnią, ale też odsłonią wiele istotnych aspektów związanych z posiadaniem własnego samochodu elektrycznego i codziennym ładowaniem go we własnym garażu lub na swoim stanowisku w garażu wspólnoty mieszkaniowej. Zacznijmy więc od rozwoju infrastruktury – tu rozdźwięk między Polską, a krajami Europy Zachodniej jest wręcz porażający. Dane z końcówki 2019 roku mówiły o ponad 105 tysiącach stacji ładowania pojazdów elektrycznych w Unii Europejskiej, gdy tymczasem w Polsce jest ich według ostrożnych szacunków Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych (PSPA) około tysiąca jedenastu (dane ze stycznia 2020). Wyciągając z tego średnią uzyskujemy wynik, który mówi nam, że na jedną stację ładowania w UE przypada około 7000 mieszkańców, zaś w Polsce identycznie liczona średnia daje 38,5 tysięcy mieszkańców na jedną stację. Co gorsza, w tej liczbie szybkie ładowarki są w zdecydowanej mniejszości, spory zaś procent z nich jest z reguły nieczynny lub uszkodzony. Na domiar złego cena „paliwa” na tych stacjach stale rośnie i zaczyna zabijać korzyści, dla których część inwestorów zdecydowała się na drogi samochód elektryczny. Owszem, niektórzy właściciele elektryków mają co prawda możliwość ładowania swoich samochodów bezpłatnie np. na stacjach sieci Orlen – dodajmy przy tym że jesienią 2019 takich stacji było zaledwie 43 – lecz i ta opcja za moment zniknie, gdyż koncern ogłosił wprowadzenie odpłatności za energię elektryczną dla EV od czerwca bieżącego roku, czyli już za chwilę. Ostatni argument za inwestycją we własną ładowarkę w przydomowym garażu lub pod wiatą na swojej posesji, to argument łączący komfort i ekonomię. Następne rozdziały stanowią jego szerokie uzasadnienie. Fot. 2. Wallboxy wallbe od to zgrabne i niewielkie gabarytowo ładowarki samochodów elektrycznych. Co należy wiedzieć przed inwestycją w wallbox i dlaczego jest on lepszy od domowego gniazdka? Może zacznijmy od tej drugiej kwestii. Po pierwsze chodzi tu o bezpieczeństwo domowej instalacji elektrycznej, która obciążona przez wiele godzin nocnego ładowania naszego elektryka jest w gruncie rzeczy doprowadzana do przysłowiowego stanu wrzenia. To tak, jakbyśmy przez wiele godzin non-stop gotowali wodę w czajniku – a pamiętajmy, że samochód elektryczny obciąża instalację znacznie mocniej niż czajnik. Żadna domowa instalacja nie jest przygotowana na tak silne obciążenia w tak długich przedziałach czasu. Poza tym najwięksi pożeracze prądu w domu – odkurzacz, czajnik, suszarka itd. – podłączane są na krótki czas liczony w minutach. Natomiast najmniejsze elektryki takie jak choćby Nissan Leaf, czy Smart po podłączeniu do domowego gniazdka potrzebują od 7 do 10 godzin ciągłego ładowania. Co się wówczas dzieje z instalacją? Kable i węzły w rozdzielnicach nagrzewają się stopniowo do poziomu, który w dłuższej skali stwarza ryzyko ich spalenia. W starych instalacjach zagrożenie pożarowe wzrasta niebotycznie, a we wszystkich – starych i nowych – może dojść do stopienia elementów gniazdka i skrzynki rozdzielczej. W efekcie obok stworzonego zagrożenia pojawia się sprawa dodatkowych kosztów, ponieważ tak traktowane domowe instalacje dość szybko wymagają napraw lub całkowitej wymiany któregoś z obwodów od zera, a to już problem o dużej wadze finansowej. Oczywiście nie można zapominać o dyskomforcie, jakim jest irytujące awaryjne wyłączanie zasilania wskutek przegrzania i przeciążenia sieci. I w ten sposób przechodzimy płynnie do drugiej kwestii, czyli komfortu i oszczędności czasu, ponieważ korzystając z właściwie dobranej i podłączonej stacji ładowania, zyskujemy wygodę i szybkie ładowanie naszych pojazdów. Jeśli regularnie użytkujemy naszego elektryka, nie przejmujemy się już czasem ładowania i zapominamy o wyciąganiu przewodu z bagażnika, gdyż nasz wallbox może być już w niego zaopatrzony. Właśnie dlatego stacje ładowania dostrojone do mocy domowej instalacji elektrycznej i „tankujące” nasz samochód z odpowiednio dopasowaną mocą (na przykład 16 A na fazę) stanowią najlepsze rozwiązanie. Oczywiście sprawy techniczne związane z przyłączeniem stacji ładowania to domena wykwalifikowanych elektryków, zaś kwestie ewentualnego dodatkowego przyłącza to coś, co musimy sami załatwić z naszym lokalnym dostawcą energii. Fot. 3. EVB Max to oferta Wallbox-ów DC do 30 kW z wtyczkami CCS2 + CHAdeMO + EDWARD BIEL Jeśli zaś przy okazji posiadamy instalację fotowoltaiczną, wówczas łączymy trzy rozwiązania w jeden kompatybilny system, który minimalnie obciąża budżet domowy i zamiast stanowić zagrożenia dla naszego bezpieczeństwa wspiera je, tak jak wspiera ekologię. Musimy w tym miejscu wrócić do pierwszego pytania zawartego w tytule niniejszego rozdziału, ponieważ rzeczywiście przed zakupem stacji ładowania dla naszego EV powinniśmy się co nieco dokształcić i odpowiedzieć sobie na kilka kluczowych pytań związanych z optymalną mocą ładowania naszego wallbox-a, z czasem ładowania naszego pojazdu przy określonych parametrach wbudowanej w samochód ładowarki (przyjmującej prąd AC) czy rodzajem wtyczki jaką posiada nasz elektryk (którym jest również hybryda typu plug-in). Wybierając stację ładowania powinniśmy skierować naszą uwagę w stronę wyrobów pochodzących od renomowanych producentów, czy też raczej takich, którzy zostali zaakceptowani przez wiodące marki motoryzacyjne. Stacja musi spełniać najwyższe wymogi bezpieczeństwa oraz oczywiście pozostawać w zgodzie z krajowymi i europejskimi wymogami normatywnymi. Jeśli chodzi o wtyczki, należy pamiętać że w Europie dominującym standardem jest wtyczka Typu 2, jeśli więc przypadkowo jesteśmy posiadaczem wspomnianego Nissana Leaf z gniazdem Typu 1 (pierwsza generacja tego modelu), konieczne będzie zaopatrzenie się w odpowiedni adapter. Oczywiście wyjściem jest też wallbox z wtyczką Typu 1, lecz wyjście takie ma sporą wadę, która uwidoczni się w momencie gdy za jakiś czas kupimy nowy samochód elektryczny, który na pewno będzie wyposażony w gniazdo Typu 2. Wallbox-y z wtyczką Typu 2 to zdecydowanie najlepsze rozwiązanie, ponieważ mogą być wykorzystywane zarówno przez pojazdy elektryczne wyposażone w gniazda Typu 2, jak i Typu 1 (pod warunkiem posiadania wspomnianego adaptera), ale przede wszystkim dlatego, że ten standard został uznany za docelowy dla całego obszaru europejskiego. W naszych rozważaniach nie da się uciec od pytania o koszty, jakie wiążą się z inwestycją w domową (garażową) stację ładowania auta elektrycznego. Fot. 4. Wallbox-y z serii 1M PRO AC(do 22 kW z wtyczką typu 2) mozna nabyć w kilku wariantach EDWARD BIEL Średnia cena takiej stacji w wersji bazowej jeszcze niedawno oscylowała w okolicach 4,5–5,5 tysięcy złotych, lecz dziś, po zamknięciu pierwszego kwartału 2020 roku zauważalny jest spadek cen do poziomu nawet 2500-3000 zł (mowa tu cały czas o stacjach ładujących prądem AC). Jednak ostateczny koszt inwestycji uzależniony jest od kilku innych czynników, takich jak moc ładowarki, dodatkowe opcje i funkcje stacji (podnoszą jej cenę) czy koszt montażu wynikający z odległości skrzynki z bezpiecznikami od miejsca instalacji stacji ładowania lub z konieczności wykonania dodatkowych prac budowlanych. Wracając do parametrów domowej sieci, trzeba koniecznie oszacować dostępną moc domowego przyłącza i sprawdzić parametry obwodu naszej domowej instalacji, do którego zamierzamy się podłączyć, ponieważ z reguły odbiornik energii o mocy 11 kW to dla niego absolutne maksimum, a jak wiadomo producenci samochodów zwiększają moce wbudowanych w nie wewnętrznych ładowarek (pobierających prąd AC, który zostaje przez nie transformowany na prąd DC i następnie kierowany do baterii), podobnie jak producenci wallboxów, którzy oferują stacje o coraz to wyższych mocach. Istotna jest więc też moc ładowarki, która musi być – jak już to wiemy – dopasowana do możliwości naszej domowej instalacji (nie powinniśmy na tym polu przeszarżować), ale też powinna korespondować z parametrami wspomnianej przed chwilą ładowarki wbudowanej w samochód, która de facto jest przetwornicą prądu (chodzi tu o liczbę faz zasilania i natężenie robocze). Przyczyną tego stanu jest konieczność dostarczania baterii prądu stałego DC, a ponieważ prąd w sieci to prąd zmienny AC, każdy samochód elektryczny wyposaża się w wewnętrzny prostownik, zwany często wewnętrzną ładowarką lub zasilaczem. Parametry tego zasilacza są istotne, ponieważ obojętne jaki prąd AC podamy do niego, ostatecznie do baterii trafia po przetworzeniu prąd stały zdefiniowany mocą tego zasilacza. Typowe moce tych prostowników w samochodach elektrycznych wahają się w przedziale od kW (1-fazowa ładowarka na prąd 16 A) poprzez kW (1-fazowa ładowarka na prąd 32A) do 11 kW (3-fazowa ładowarka na prąd 16 A). Zachar Zawadzki Dziennikarz motoryzacyjny Twórca kanału „Zachar OFF”w serwisie YouTube Product Marketing Manager Zdaniem EKSPERTA "Jak zabezpieczać stacje ładowania EV przed wandalizmem?" Zdecydowani inwestorzy zawsze zadają sobie pytanie o tok postępowania w takiej sytuacji, więc zaczynają szukać porady u kogoś z doświadczeniem i równolegle wertują strony sieci www – szczególnie te, na których dostawcy wallbox-ów prezentują swoją ofertę. Nie zawsze znajdują tam wszystkie odpowiedzi. Chcąc im pomóc postanowiliśmy zapytać kogoś, kto na tym polu ma pewne doświadczenia i nasz wybór padł na popularnego i znanego wszystkim fanom elektromobilności dziennikarza i vlogera motoryzacyjnego, Zachara Zawadzkiego, który w serwisie YouTube prowadzi własny kanał tematyczny „Zachar OFF”. Łukasz Lewczuk (Redakcja): Na forach internetowych często padają pytania o instalację domowej ładowarki samochodów elektrycznych i związane z tym formalności. W odpowiedzi na nie pojawiają się wpisy mówiące o konieczności przebrnięcia przez określone procedury oraz prace instalacyjne. Ty masz to już za sobą, o czym informowałeś na swoim kanale YT. Zatem czy tak rzeczywiście jest, czy jest to obwarowane jakimiś procedurami? Jak w gruncie rzeczy wygląda taka droga i ile to wszystko zajmuje czasu? Zachar Zawadzki: Instalacja ładowarki nie musi się wiązać z żadnymi formalnościami. Jeśli aktualne parametry naszego przyłącza odpowiadają nowemu zapotrzebowaniu, wówczas wystarczy fachowe podłączenie wallbox-a w miejscu, gdzie auto będzie najczęściej ładowanie. Wpierw jednak należy sprawdzić instalację elektryczną pod kątem dostosowania do pracy na „wysokich obrotach”. Sam montaż zajmuje jeden dzień, zdalna konfiguracja kolejny, więc można uznać, że najwięcej czasu spędzimy czekając na wyznaczony termin instalacji naszej stacji ładowania, ponieważ potem wszystko toczy się błyskawicznie. Zapewne spora część instalacji domowych nie jest jednak przygotowana na obsługę tak „prądożernego” urządzenia jakim jest wallbox. Co wtedy? Niestety może się okazać – tak jak w moim przypadku – że aktualne parametry naszego przyłącza faktycznie nie są wystarczające. Jest to częsta sytuacja i wówczas niezbędne jest złożenie u naszego dostawcy prądu specjalnego wniosku o podniesienie parametrów przyłącza. Ja złożyłem wniosek o podniesienie mocy z 11 kW na 33 kW. Co ciekawe, na druku mojego dostawcy, w sekcji uzasadniającej wniosek jest odpowiednie okienko do zaznaczenia znaczkiem [x] o treści „planuję instalację ładowarki elektrycznej”, co sugeruje, że wniosków składanych z powodu inwestycji w EV i stację ładowania musi być w ostatnim czasie sporo. Po miesiącu od złożenia wniosku otrzymałem warunki techniczne, a następnie podpisałem umowę na nowe warunki, przy czym czas fizycznej realizacji przyłącza określony w umowie okazał się dość przerażający: 18 miesięcy. Jednak w praktyce potrwało to nieco krócej, bo 12 miesięcy – finalnie ma do tego dojść w czerwcu lub lipcu bieżącego roku. W moim przypadku konieczna będzie dodatkowa zmiana w mojej instalacji, ponieważ postanowiłem doprowadzić energię elektryczną do wallbox-a bezpośrednio od licznika, omijając dom. Do tego doszła jeszcze rekonfiguracja samej stacji ładowania, jednak ze względu na obecną sytuację w kraju prace zostały wstrzymane. W prasie i internecie często spotyka się stwierdzenie, że zasilanie ładowarek samochodowych energią z instalacji fotowoltaicznych to sposób na jazdę elektrykiem za darmo. Czy tak jest istotnie? Odpowiedź na pytanie czy będziemy jeździć za darmo czy nie, to po części równanie matematyczne, w którym po jednej stronie znajduje się nasze bieżące zapotrzebowanie + energia niezbędna do ładowania auta, a po drugiej stronie własna produkcja prądu, która - co ważne - w ujęciu rocznym ma nam dać dostatecznie dużo energii po potrąceniu prowizji operatora. Moim zdaniem prowizja musi być uwzględniona w równaniu, ponieważ jeśli w zimowych miesiącach prądu nam wystarcza i nie oddajemy go na przechowanie, to znaczy, że przepłaciliśmy za zbyt dużą instalację i w lecie będziemy mieli nadwyżki, których nie będziemy w stanie wykorzystać. Moje doświadczenia na ten moment – po zaledwie 4 miesiącach użytkowania – są intrygujące: pierwsze 10 dni kwietnia bieżącego roku dały tyle, co cały grudzień i styczeń łącznie! Wniosek nasuwa się sam: przy takich różnicach należy uwzględniać średnią roczną i w zimie wykorzystywać letnie nadwyżki. Warto przy tym pamiętać, że w obliczeniach trzeba wziąć pod uwagę wszystkie czynniki - nie tylko prowizję dostawcy energii za samo jej przechowywanie, ale i opłaty dodatkowe, o których często się nie mówi, czyli opłaty za przesyłanie zielonej energii. Nie są one wielkie, ale jednak są i powinno się ich marginalizować. Nadwyżki wyprodukowanej energii można przechowywać w sieci, ale można też je równoważyć kolejnymi punktami poboru energii, na przykład pompą ciepła. W tej sytuacji instalacja fotowoltaiczna sprawi, że oszczędzać będziemy nie tylko na wydatkach na prąd – a więc i na „paliwo” do auta – ale też na gaz do ogrzewania domu. Wspomniałeś, że jest to równanie po części matematyczne i wyjaśniłeś jego pierwszą część – co z drugą stroną równania? Zgadza się, powiedziałem „po części równanie matematyczne”, ponieważ jest to zarazem równanie inwestor powinien sobie uzmysłowić fakt, że uzyskiwana w tym układzie zielona energia jest prawie darmowa, jednak już sama instalacja fotowoltaiczna nie. Toteż jeżdżenie elektrykiem zasilanym prądem z paneli słonecznych stanie się w pełni darmowe dopiero po kilku latach, kiedy cała instalacja się zwróci. Zdumiewająco długi czas oczekiwania na fizyczną realizację przyłącza nie jest regułą w skali Polski. W przypadku naszego Eksperta termin wykonania instalacji okazał się dość odległy, jednak może on być zupełnie inny w przypadku pozostałych operatorów funkcjonujących na rynku energetycznym, warto więc wpierw zorientować się jak to wygląda w naszym regionie i po prostu zapytać o to lokalnego dostawcę prądu. Fot. 5. Elegancki design wallbox-a przyciąga uwagę i pasuje do salonu EDWARD BIEL Własny wallbox we wspólnotowym garażu podziemnym – to możliwe! Już dwa-trzy lata temu w prasie motoryzacyjnej zaczęły się pojawiać głosy nawołujące do ułatwienia życia właścicielom elektryków, którzy ładują je we wspólnotowych garażach korzystając z ogólnodostępnych i opłacanych przez wspólnotę gniazd. Okazało się bowiem, że proceder taki – choć często nie łamał żadnych przepisów wewnętrznych wspólnoty – powodował szybką degradację gniazda i całego obwodu oraz skok rachunków za energię, który później zarządca wspólnoty „odbijał” sobie na przykład w tzw. funduszu remontowym obciążając w ten sposób wszystkich mieszkańców. W rezultacie takie przyłącza musiały często przechodzić przymusową modyfikację (nowy przewód o większym przekroju, żeby instalacja to wszystko wytrzymała), zaś zasady i metody rozliczania energii musiały być ustalane na nowo. Kłopot w tym, że to nie rozwiązywało problemu jakim był zbyt długi czas ładowania pojazdu. Rynek wyczuł tutaj istotną i niezaspokojoną potrzebę, po czym zaczął tą swoistą niszę szybko wypełniać różnymi ofertami wallbox-ów przystosowanych do pracy w takich wielostanowiskowych wspólnotowych garażach. Dziś ofertę tych stacji ładowania możemy z grubsza podzielić na dwa typy rozwiązań: wallbox-y wspólnotowe instalowane w garażach po zwiększeniu mocy zamówionej u dostawcy prądu i rozliczane na zasadach abonamentu, czy też poprzez systemy pre-paidowe albo breloki i karty zbliżeniowe (RFID). Po modyfikacji przyłącza i zasileniu ładowarki 3 fazami, wallbox-y takie – zależnie od modelu – mogą oferować ładowanie z mocą nawet 22 kW i obsługiwać dwa pojazdy jednocześnie, całkowicie prywatne wallbox-y przyłączone do instalacji prowadzącej do mieszkania i rozliczane przez ich właściciela z dostawcą energii dokładnie tak samo, jak wszelkie inne sprzęty elektryczne, z których korzysta w domu. To drugie rozwiązanie wydaje się banalnie proste, jednak pojawia się tu opisany już wcześniej problem: domowa instalacja nie jest przygotowana na takie obciążenia, a ponadto dostępna moc do ładowania samochodu może być niska, gdyż domowe odbiorniki energii potrafią pobierać jej spore ilości – nie non stop, ale przynajmniej w pewnych przedziałach czasu. Dlatego oferenci wprowadzają tu systemy pomiaru i regulacji obciążenia w czasie rzeczywistym, co zabezpiecza instalację przed przeciążeniem i pozwala na zachowanie takiej samej mocy zamówionej. Ostatecznie nasza ładowarka może nie działa tak szybko jak to sobie wymarzyliśmy, jednak przede wszystkim w ogóle jest i uwalnia nas od dotychczasowych utarczek ze wspólnotą mieszkaniową ponieważ nie stanowi dla nikogo obciążenia. W niektórych sytuacjach taka prywatna stacja ładowania daje się przyłączyć do 3 faz – to kwestia indywidualna w przypadku każdej wspólnoty i każdego budynku oraz jego zarządcy – jednak jeśli do tego dochodzi, wówczas zyskujemy rzeczywiście szybką ładowarkę, która oczywiście jest rozliczana własnym licznikiem. Co więcej, taki wallbox może służyć też innym mieszkańcom wspólnoty, ponieważ na rynku funkcjonują już urządzenia wspierane oprogramowaniem umożliwiającym nam wejść w rolę operatora własnego systemu. Pozwala to nam podzielić się dostępem do wallbox-a z sąsiadami, przygotować dla nich karty autoryzacyjne RFID i bezproblemowo się z nimi rozliczać, ponieważ software rejestruje wszystkie wykonane ładowania i odzwierciedla to w zaimplementowanym systemie płatności. z serii EVB można instalować na ścianach,jak i na słupkach. Domowe stacje ładowania w mariażu z fotowoltaiką Wydaje się, że powiązanie elektromobilności z fotowoltaiką to doskonałe rozwiązanie i tak rzeczywiście jest. Nie jest to więc przypadek, że na klasyczne pojazdy EV lub hybrydy typu plug-in decydują się często właśnie ci inwestorzy, którzy posiadają już na dachach swoich domów lub innych zabudowań swoje własne instalacje PV i chcą przyłączyć do nich optymalnie dobrane stacje ładowania – zainstalowane na przykład w garażu – na których co noc będą ładować swojego Nissana Leaf, Teslę model X czy też BMW i3 albo – już za niedługo – VW ID3. Obiegowa opinia mówi o wręcz darmowym ładowaniu elektryka w takim układzie i choć rzeczywistość jest nieco inna, o czym wiedzą prosumenci korzystający z instalacji fotowoltaicznych w układzie on-grid, to jednak nie da się ukryć, iż mariaż PV i wallbox-a z EV jest doskonałą konfiguracją. Co więcej, taki sposób korzystania z instalacji fotowoltaicznej jest czynnikiem dodatkowo przyspieszającym czas jej zwrotu (tzn. kosztów inwestycyjnych na nią poniesionych) i zarazem momentu, gdy zacznie ona dla nas zarabiać na czysto konkretne pieniądze. Schemat funkcjonowania tego układu przedstawia się następująco: instalacja fotowoltaiczna produkuje prąd, który w pierwszej kolejności zaspokaja bieżące potrzeby. Jeżeli więc w danym momencie podłączymy do wallbox-a nasz pojazd, wówczas energia pochodząca ze słońca będzie ładować jego baterię na bieżąco. Natomiast jeśli samochód nie wymaga ładowania, wówczas cała dostępne energia zostanie wykorzystana do zasilania urządzeń w domu, gdy zaś pojawi się nadwyżka produkcji energii, to zostanie ona oddana do lokalnej sieci elektroenergetycznej i tam w pewnym sensie dla nas zmagazynowana. Później będziemy mogli odebrać do 80% tej energii za darmo, w terminie nie dłuższym niż jeden rok – właśnie na tym polega tzw. net-metering, oparty na dwukierunkowym przepływie energii elektrycznej. Samochody elektryczne trafiają również na prywatne posesje, na których nie funkcjonują instalacje fotowoltaiczne. Wówczas świetną opcją stają się solarne wiaty samochodowe, które w połączeniu z ładowarką oraz ewentualnym systemem akumulatorów (system off-grid), mogą stanowić całkowicie niezależne i ekologiczne stacje ładowania samochodów elektrycznych. Oprócz tego, że produkują ekologiczną energię dla samochodu (i dla domu), pełnią one również funkcję ochronną dla samochodów poprzez osłanianie ich przed wpływem warunków atmosferycznych. Choć w pierwszej kolejności stanowiły ofertę przede wszystkim dla firm, salonów samochodowych ASO czy hoteli, bardzo szybko okazało się, że są ciekawą i atrakcyjna opcją również dla osób prywatnych z odrobiną miejsca na posesji. stacja ładowania jest wygodnym i juz stosunkowo niedrogim rozwiązaniem. W ramach podsumowania– najnowsze rozwiązania w wallbox-ach Obecnie oferowane wallbox-y prezentują sobą nie tylko szereg możliwości na polu kontroli parametrów ładowania poprzez ich prezentację na wyświetlaczu LCD. Pozwalają one również na komunikację i to dwustronną, ciesząc przy tym oko świetnym designem. Doskonałym przykładem najnowszych rozwiązań jest wprowadzana właśnie przez koncern Volkswagen rodzina ładowarek dedykowanych właścicielom elektryków i promowana pod nazwą Wtyczka w standardzie Mannekes (Typ 2) ładująca baterie w pojeździe hybrydowym typu Plug-In. VW oferuje te wallbox-y w trzech wersjach, różniących się głównie zakresem funkcji cyfrowych, z których najuboższa – czyli bazowa i nazwana po prostu – to najtańsza ładowarka wyceniona na kwotę poniżej 2 tysięcy złotych brutto (oficjalne dane VW Polska) i wyposażona w zamontowany na stałe przewód z wtyczką typu 2. Ten wallbox pozwala na ładowanie prądem o mocy 7,4 kW (przyłącze 1-fazowe) lub 11 kW (przyłącze 3-fazowe). Bardziej rozbudowana ładowarka Connect została już wyposażona w funkcje cyfrowe. Można ją połączyć ze smartfonem za pośrednictwem bezprzewodowej sieci WiFi, ale ma też alternatywną opcję połączenia za pośrednictwem transmisji danych LTE. Dzięki temu usprawnieniu można zachować stałą kontrolę nad urządzeniem i nad procesem ładowania oraz korzystać z praktycznych funkcji, jak sterowanie przy pomocy aplikacji, zdalna diagnostyka urządzenia, kontrola dostępu przy pomocy karty do ładowania oraz regularna aktualizacja oprogramowania. w wersji Connect to wydatek na poziomie około 2 i pół tysiąca złotych. Najwyższa wersja to Pro, czyli wallbox, który oprócz funkcji cyfrowych oraz seryjnego modułu LTE ma też wbudowany licznik energii rejestrujący jej zużycie z dokładnością do jednej kilowatogodziny. Dzięki temu można jeszcze lepiej kontrolować pobór energii i w prosty sposób rozliczać rachunki np. za ładowanie akumulatora w służbowym samochodzie. Pro został wyceniony na kwotę około trzech i pół tysiąca zł, przy czym w tej cenie zawarty został koszt transmisji danych LTE przez cały czas użytkowania wallbox-a. Łukasz Lewczuk Na podstawie materiałów publikowanych przez: Eaton Electric Sp. z Enelion Sp. z Solsum Sp. z ABB, Greenway Polska, PKN Orlen, Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych, Grupa VW Polska, Milivolt Management, Ford Motor Company, PRE Edward Biel, Garo Polska, Grupa Kapitałowa Energa, Brewa Sp. z Phoenix Contact, – dotGreen Sp. z