Brzmi jak świetna zabawa. Film otwiera jeżące włosy na głowie ćwiczenie z tzw. "nastroju miejsca". Kamera prześlizguje się po wnętrzu drewnianej chaty: po zakurzonych meblach, miejscami osmalonych ścianach, skromnych draperiach, wreszcie – po figurkach z plastiku zastygłych w konwulsyjnych pozach. Wyeksploatowany przez kino grozy
Boże Narodzenie na Podhalu - spędź wyjątkowy czas w górach. Domek do wynajęcia w Gliczarowie Górnym na Podhalu na Boże Narodzenie dla rodzin z dziećmi i grup znajomych. Domki do wynajęcie z widokiem na Tatry, ogrodem, tarasem i grillem, nowoczesne i w pełni wyposażone.
Osada Mountain Villas Szczyrk - domki z sauną - Dream Apart. Domek górski w Szczyrku. Popularny wśród Gości rezerwujących domki góskie w regionie Beskid Śląski. 8,9 Fantastyczny 20 opinii o domku.
Romantyczny pobyt w górach. Sale konferencyjne w górach. Urlop z dziećmi w górach. Majówka w górach. Wesela, komunie, chrzciny w górach. Dla użytkowników serwisu w górach. Wieczór panieński i kawalerski w górach. Boże Ciało w górach. Urlop z małymi dziećmi Zakopane.
Zapraszamy w Beskidy, malowniczej wsi Zawoja położonej u stóp Babiej Góry. Tutaj czeka na Państwa Sękata Chata – komfortowy dom w stylu góralskim z bali świerkowych, mszony warkoczami z wełny drzewnej. Sękata Chata – noclegi w Zawoi znajduje się z dala od głównej drogi i otoczona jest górami. To dogodne położenie pozwoli
9.6 Wyjątkowy! Bezpłatna zmiana terminu. Komfortowy Domek całoroczny z Jacuzzi i Sauną na wyłączność, 3 sypialnie, ogrzewanie gazowe-podłogowe, kominek, duży ogród, taras, parking. Pokaż ceny. Zobacz ofertę.
Zakwaterowanie w Domku będzie możliwe od godziny 14:00 pierwszego dnia pobytu (23 grudnia). Wykwaterowanie w dniu wyjazdu powinno nastąpić do godziny 10:00. Podczas pobytu domek w całości pozostaje do pełnej dyspozycji gości. Organizator przewiduje minimalną liczbę osób, dla możliwości przeprowadzenia Imprezy turystycznej.
Zakopane Olcza, ul. Kościuszki 56b / tel.: +48 888 189 770 / www. Pięć komfortowych domków do wynajęcia - dwa z 3 sypialniami, dwa z 4 sypialniami i jeden z 5 sypialniami. W każdym domku jest salon z aneksem kuchennym i jedna lub dwie łazienki. Spokojna i cicha lokalizacja na Olczy (najbardziej góralska dzielnica Zakopanego), przy
Domki na Stoku (Dom wakacyjny), Ustrzyki Dolne (Polska) – oferty. Cel podróży / nazwa obiektu: Przegląd. Informacje o domach wakacyjnych i ceny. Udogodnienia. Zasady pobytu. Opinie gości (92) Zarezerwuj teraz. Wyrównujemy ceny.
prywatna łazienka. W obiekcie Dom w górach przysługuje Ci zniżka Genius! Aby zaoszczędzić w tym obiekcie, wystarczy, że się zalogujesz. Obiekt Dom w górach położony jest w miejscowości Łomnica. Odległość ważnych miejsc od obiektu: Wang Church – 16 km, Park Dinozaurów – 27 km. W okolicy panują doskonałe warunki do
RCrJ. Fot. / Domek w górach Morze i góry to najpopularniejsze kierunki Polaków, którzy z utęsknieniem wypatrują dłuższego odpoczynku po miesiącach pracy. I o ile ten pierwszy jest chętnie wybierany latem, gdy słońce przyjemnie przypieka twarz, o tyle ten drugi daje wiele możliwości przez cały rok. Z jakich okazji warto wyjechać na południe kraju? Dlaczego lepszym wyborem będzie domek w górach, a nie hotel lub pokój w pensjonacie? SPRAWDŹ OFERTY | Noclegi i turystyka w górach Kiedy wynająć domek w górach Wakacje i ferie zimowe to nie jedyne okazje, gdy urlop w górach będzie strzałem w dziesiątkę. Jeśli cenisz sobie aktywny wypoczynek, ciszę, bliski kontakt z naturą i tęsknisz za prawdziwą, polską zimą ze skokami narciarskimi w tle, południe kraju to Twoje miejsce! Wynajem domku na urlop czy długi weekend Wymagający tydzień w pracy lub szkole potrafi skutecznie pozbawić sił nawet najbardziej energiczne osoby. Oderwanie się myślami od rzeczywistości po takim okresie chociaż na dwa weekendowe dni będzie mieć dobroczynny wpływ na szybszą regenerację. Ale by nabrać energii na realizację nadchodzących projektów w pracy, potrzebujesz czegoś więcej niż chwili dla siebie w domu. Najskuteczniejszym sposobem jest wypoczynek poza czterema ścianami własnego mieszkania, w innym otoczeniu. Jeśli więc na co dzień nie możesz pochwalić się widokiem gór za oknem, wynajem domku w okolicach polskich Karpat, Sudetów czy Tatr będzie dla Ciebie doskonałym rozwiązaniem na spędzenie tradycyjnego weekendu lub jego przedłużonej wersji (np. majowy), aby odzyskać siły do działania. Co więcej, wynajem domku u podnóża gór to dobra okazja do wyjazdu ze znajomymi. Latem możecie spędzić wspólnie czas na pieszych wędrówkach do malowniczych dolin, zimą zjeżdżać na nartach z górskich stoków. Świeże powietrze, cisza i bliskość natury pomoże Wam odetchnąć od wielkomiejskiego zgiełku i na chwilę się zatrzymać. A na dobre zakończenie dnia możecie pospacerować miejskimi starówkami lub zabawić się w lokalnych knajpach. CZYTAJ TAKŻE | Jak uniknąć syndromu poulropowego? Białe święta w górskim domku Brakuje Ci atmosfery białych Świąt Bożego Narodzenia? To kolejna dobra okazja na wynajem domku w górach. Południowe krańce Polski to okolice, w których masz największą szansę doświadczyć prawdziwie zimowej aury. Góralskie kolędowanie, lokalne jedzenie, kuligi i atmosfera zapewniają wyjątkowe wspomnienia. Święta w górach to idealna opcja dla każdego, kto ma już dość świątecznej rutyny i chce choć raz przeżyć ten czas inaczej niż zwykle. Wreszcie zatrzymując się na chwilę i przeżywając ten czas, jak potrzebujesz, a nie szalejąc z przygotowaniami. Wynajmując domek w górach na bożonarodzeniowe święta, oszczędzasz sobie również poświątecznego sprzątania mieszkania i myśli o powrocie do pracy. Spędzając święta w taki sposób, wypoczniesz, odreagujesz codzienny stres i naładujesz baterie przed powrotem do obowiązków. A jeśli masz taką możliwość, możesz jak część Polaków, spędzić w górach i Sylwestra, i święto Trzech Króli. Sylwester w domku w górach W górskich rejonach Polski nie brakuje wydarzeń sylwestrowych. Wiele osób decyduje się spędzić tę ostatnią noc roku właśnie w górach. Przyjeżdżając w te rejony Polski, możesz dołączyć do jednej z lokalnych imprez lub zostać z przyjaciółmi i rodziną w wynajmowanym domku, by tam wspólnie przywitać nowy rok. Zimowa aura, otaczające góry i górska chata to ciekawe połączenie, które sprawi, że w zupełnie innym nastroju wejdziecie w nadchodzący rok, niż zrobilibyście to jak co roku w swoim mieszkaniu. CZYTAJ TAKŻE | Jak wynająć domek letniskowy? Domek w górach dla kibica skoków narciarskich Razem z rodziną nie możecie przegapić żadnych skoków narciarskich? Co powiesz na kibicowanie swoim faworytom na żywo? Jeśli od zawsze Twoim marzeniem było oglądanie narciarzy na Wielkiej Krokwi, stojąc u jej podnóża, pomyśl o wynajmie domku górskiego na ten czas. Ile kosztuje wynajem domku w górach Zdecydowałeś się na wynajem domku w górach z okazji rocznicy związku, weekendu majowego lub po prostu chcesz wypocząć w otoczeniu majestatycznych szczytów? Pamiętaj, że cena, jaką zapłacisz za czas pobytu, jest zależna od: liczby dób;lokalizacji i wielkości domku;liczby osób, które będą korzystać z nieruchomości;wyposażenia pomieszczeń;standardu domku;dodatkowych udogodnień (np. dostęp do Internetu, możliwość zabrania ze sobą zwierzaka);sezonu (w wakacje i ferie zimowe cena wynajmu będzie wyższa). Ile kosztuje wynajem domku w górach? Ceny zaczynają się od 300 zł za dobę. Dlaczego warto wynająć domek w górach Chata u podnóża górskich szczytów to opcja dla każdego, kto szuka sposobu na spędzenie tak wakacji i ferii zimowych, jak i rodzinnego wyjazdu na weekend czy firmowej imprezy integracyjnej. Wynajmowane domki często są piękne, eleganckie i przestronne. Znajdziesz zarówno takie, które urządzone są w nowocześniejszym stylu, jak i typowo górskie wykonane z grubych bali i charakterystycznym zapachem drewna, więc każdy na pewno znajdzie coś dla siebie i będzie czuł się dobrze. W ogłoszeniach nie brakuje domków położonych blisko gór, gwarantując piękne widoki z okien, jak i takich, z których będziesz mieć blisko do różnorakich atrakcji i przystanków autobusowych.
Jesteście zmęczeni tłumami na górskich szlakach, zgiełkiem głównych deptaków w turystycznych miejscowościach, tandetnymi pamiątkami „Made in China” i krzyczącymi ze wszystkich stron reklamami, lecz wciąż nie chcecie rezygnować z urlopu w górach? Co powiecie na wypoczynek w Beskidach? Beskidy to nie tylko najmłodsze w Polsce góry, charakteryzujące się malowniczymi, rozległymi polanami i pięknymi lasami, to również miejsce o bogatej historii, ciekawych obyczajach, przepysznej kuchni i wielu innych niesamowitych atrakcjach, dzięki którym żaden turysta na nudę z pewnością narzekał nie będzie. Dodajmy do tego jeszcze ciszę i spokój. Beskidzkie szlaki turystyczne Spacerowanie niewysokimi i raczej niewymagającymi beskidzkimi szlakami może być prawdziwą przyjemnością zarówno dla mniej wytrawnych turystów, jak i tych bardziej doświadczonych piechurów. Jednak jeśli sądzicie, że w Beskidach czekają na Was tylko łatwe szlaki spacerowe, jesteście w błędzie. Wycieczka na Koronę Beskidu Śląskiego – Skrzyczne, a następnie ze Skrzycznego do Przełęczy Salmopolskiej może skończyć się naprawdę niezłą zadyszką. Ponadto, to właśnie w Beskidach znajduje się masyw Babiej Góry z wierzchołkiem Diablakiem wysokim na 1725 metrów, czyli najwyższym szczytem Polski, położnym poza Tatrami. Ta trasa również wymaga większej sprawności fizycznej. Poza tym, Babia Góra jest doskonałym punktem widokowym – rozległa panorama roztacza się stąd we wszystkich kierunkach. Podziwiać można Beskid Żywiecki z Pilskiem, Beskid Mały, Beskid Śląski, Gorce, Beskid Wyspowy, Beskid Makowski oraz Tatry, a także Orawę, Góry Choczańskie i Małą Fatrę. Podczas urlopowych wyjazdów jednym z największych dylematów jest zakwaterowanie – miejsce, w którym można poczuć się bezpiecznie oraz komfortowo i po prostu odpocząć. W Beskidach z roku na rok coraz większą popularnością cieszy się wypoczynek w wynajętych domkach. Nic w tym dziwnego bo klimatyczne domki w górach mogą łączyć w sobie atmosferę panującą w górskich schroniskach z wygodą oferowaną w pensjonatach i hotelach. Nad tymi ostatnimi mają jednak przewagę, zarówno cenową – są tańsze, jak i tą dotyczącą komfortu – oferują nieograniczoną swobodę. Domki w górach to miejsca, w których zatrzymać mogą się większe grupy – znajomych, współpracowników oraz rodziny z dziećmi. Wynajmując domki w górach na wakacje lub na weekend wynajmuje się niczym nieskrępowaną przestrzeń do wyłącznej dyspozycji z nowoczesnym wyposażeniem i niezapomnianymi widokami gór z każdej strony. Beskidy bowiem rozciągają się przez bardzo duży obszar, a falujące wzniesienia ciągną się aż po horyzont. Domki w górach to komfort nieśpiesznych śniadań, tym smaczniejszych jeśli wszystkie produkty kupiliśmy u lokalnych gospodarzy. Warto w tym celu odwiedzić, znajdującą się w Górach Małych Chlebową Chatę, której właściciele wypiekają pyszny chleb, korzystając z tradycyjnego, znanego od stuleci przepisu. Nabyć można tu także masło, ser oraz smalec domowej roboty. A jeśli marzycie o swobodnych kolacjach przy ognisku z gitarą i kuflem tradycyjnego, lokalnego browaru w ręku domki w górach pomogą Wam w ich spełnieniu. A propos browaru, poza spacerami po beskidzkich szlakach znajdziemy tu wiele innych ciekawych atrakcji, a jedną z nich jest na pewno Muzeum Browaru w Żywcu. Ten, popularny w Polsce browar założony został w XIX wieku, a w muzeum poznać można jego historię oraz cały proces wytwarzania piwa. Kolejne nudne muzeum pomyślicie? A co powiecie na podróż wehikułem czasu, wizytę w drukarni, galicyjskiej karczmie i kolonialnym sklepie? Na koniec oczywiście degustacja piwa, to wszystko sprawi, że ciężko będzie Wam opuścić to miejsce. Domki w górach to również gwarancja spokoju i wyciszenia na łonie natury bo góry są tu praktycznie na wyciągnięcie ręki, a tłumów brak. W trakcie górskich wędrówek warto zainteresować się otaczającą nas przyrodą, tym bardziej, że w Beskidach jest ona unikatowa. Szlak na Babią Górę prowadzi przez Babiogórski Park Narodowy, w którym występuje charakterystyczny układ naturalnych ekosystemów górskich. Sama Babia Góra ma najlepiej wykształcony piętrowy układ roślinności na jednym stoku spośród wszystkich gór w Polsce. Zaobserwować tu można wszystkie piętra roślinne: piętro podgórza, regiel górny i regiel dolny, piętro kosodrzewiny i piętro alpejskie. Zastanawiacie się co można robić w Beskidach zimą? Znajduje się tu całe mnóstwo ośrodków sportów zimowych dla zaawansowanych i początkujących, a tym samym dużo wyciągów orczykowych i tras zjazdowych o różnym stopniu trudności. A w Żywcu, każdego roku w styczniu odbywa się Przegląd Zespołów Kolędniczych i Obrzędowych ”Żywieckie Gody”, podczas którego prezentowane są występujące w Beskidach tradycje i obyczaje związane z Bożym Narodzeniem. Szczególnie ciekawy jest konkurs trzaskania bata. Beskidy są dobre na każdą porę roku – zachwycają swoim pięknem ukwiecone wiosną, skąpane w letnim słońcu, pokryte jesiennymi barwami lub zimową pierzyną śniegu. Podobnie domki w górach, niezależnie od pogody chętnie przyjmą w swoje progi wszystkich gości.
by in Turystyka / Rekreacja on 4 stycznia 2021 0 Wybierając się w góry, stajemy przed wyborem noclegu – zazwyczaj decydujemy się na hotel lub domek z klimatyczną aranżacją. Obie opcje mają wiele zalet i powinny być dopasowane do własnych upodobań. Jeśli chodzi o cenę, to wszystko zależy, w ile osób się wybieramy w góry. Wiadomo, że przy grupie znajomych, czy kilkuosobowej rodzinie, wynajem domku jest znacznie korzystniejszy – i to nie tylko pod względem samej ceny, ale również prywatności i wygody. Ostateczny koszt zależy również od okresu i długości wynajmu (w sezonie i okresie świąt zawsze ceny są o wiele wyższe) oraz lokalizacji obiektu. Hotel czy domek w górach? Jedni stawiają na hotel ze względu na wygodę oraz dostęp do restauracji czy strefy spa i fitness. Hotele zwykle są zlokalizowane w pobliżu centrum lub stoku narciarskiego, dlatego będą dobrą opcją dla osób, które chcą mieć dostęp do wszystkich lokalnych atrakcji. Z kolei dla rodzin z dziećmi czy osób, które cenią sobie odpoczynek i bliskość natury, najlepszą opcją będzie raczej domek w górach Wynajem takiego obiektu odbywa się zwykle bezpośrednio od właścicieli, którzy również mogą zaproponować gościom liczne udogodnienia. W nowoczesnych obiektach znajduje się nawet jacuzzi oraz serwowane są posiłki w formie śniadań i obiadów przynoszonych bezpośrednio do wynajętego domku. Goście mogą także swobodnie korzystać z podwórka tuż obok wynajętego domku, gdzie mogą spędzić czas wspólnie z dziećmi i znajomymi. Domki górskie zwykle są zlokalizowane blisko przepięknych górskich widoków oraz tras idealnych do pieszych wędrówek i jazd rowerowych. W zimie można wybrać się na spacer lub aktywnie spędzić czas na śniegu. Najważniejsze, aby rezerwować domek z określonym wyprzedzeniem, szczególnie gdy zależy nam na konkretnym terminie w czasie, gdy do gór udaje się spora liczba turystów z całego kraju. Wybór domku w górach to również korzystna opcja dla wszystkich właścicieli domowych pupili, głównie piesków, które niestety nie są zbyt mile widziane w większości hotelach. Z kolei w górskich domkach zazwyczaj gospodarze i zarządcy takich obiektów nie mają nic przeciwko goszczeniu zwierząt. Co więcej, pieski mają komfortowe warunki podczas spacerów, bo w pobliżu nie znajdują się żadne główne drogi czy skupiska ludzi. Jest to więc idealny wybór dla całej rodziny, aby mogła odpocząć, skupić się na sobie i odciąć od codziennego, zabieganego i stresującego życia. Zdecydowana większość klientów wraca co roku do tego samego domku w górach, który staje się klimatycznym miejscem, pełnym wspólnych wspomnień i przeżyć. Nawigacja wpisu
Przy okazji Światowego Dnia Ziemi zapraszamy do spojrzenia w stronę nielicznych miejsc, które wydają się nieskażone ludzką cywilizacją. Miejsc, które jak żadne inne pokazują, że przyroda jest niezwykle piękna i nieokiełznana. Przedstawiamy książki o górach, które musisz poznać. W końcu, jak pisał krakowski poeta Jerzy Harasimowicz: „W górach jest wszystko co kocham”. Dla jednych górą będzie niespełna tysiącmetrowa Lackowa w Beskidzie Niskim, dla innych góry zaczynają się tam, gdzie aby zdobyć szczyt, trzeba przygotować pełne wyposażenie wspinaczkowe. Niektórzy wyznaczają na mapach stukilometrowe trasy łączące najokazalsze alpejskie przełęcze, na które z mozołem wjeżdżają na rowerze, inni zaś odnajdują się w pokonywaniu pionowych ścian przy użyciu lin i karabińczyków. Kto ma w sobie dość tężyzny fizycznej, może wziąć udział w górskim ultramaratonie, komu sił brakuje, może wjechać wygodnym wyciągiem krzesełkowym, by tylko delektować się widokiem. Wszystkich, którzy kochają góry, łączy jednak pragnienie wolności, którego w innym miejscu nie można doświadczyć w tak intensywny sposób. Aby przeżywać emocje związane z górami, nie trzeba tylko po nich wędrować i je zdobywać. Można je malować, fotografować, pisać o nich wiersze. Wreszcie – można też o górach klasykaOd czego zacząć czytanie o górach? Najlepiej od klasycznej książki „Annapurna” Maurice’a Herzoga. Jest to bestsellerowa relacja z pionierskiego wejścia na ośmiotysięcznik. Herzog przybliża sposób, w jaki zdobyto Annapurnę w czasach, gdy nikt jeszcze szczytów zdobywać nie potrafił. Z perspektywy czasu widzimy listę prostych błędów popełnionych przez francuską wyprawę, które przyniosły konsekwencję w postaci licznych odmrożeń i amputacji. Lekko patetyczne wspomnienia przypominają relacje z wojen, ale czyż pierwsze wejście na ośmiotysięcznik nie ma w sobie czegoś z nierównej bitwy na polu walki?Z wojskowym podejściem do wspinaczki na pewno nie zgodziłby się Wojciech Kurtyka. Jeden z najbardziej doświadczonych polskich himalaistów definiuje wspinanie jako sztukę. Aspekt sportowy jest dla niego dużo mniej ważny od estetycznego i kreacyjnego. Dla Kurtyki wspinaczka jest przepełniona filozofią i mistyką. W „Chińskim maharadży” Kurtyka nawiązywał do swojej próby pokonania solo jednej z dróg wspinaczkowych w… Dolinie Bolechowickiej, ledwie 15 kilometrów od Krakowa. I chociaż miał już na koncie większe osiągnięcia (w 1985 roku przeszedł wraz z Robertem Schauerem tzw. Świetlistą Ścianę na Gaszerbrumie IV, który to wyczyn został uznany przez amerykański magazyn „Climbing” za jedno z najważniejszych przejść wspinaczkowych w XX wieku), to przejście tej dwudziestosześciometrowej ściany było dla Kurtyki próbą o charakterze rytualnym. Oto on, blisko pięćdziesięcioletni sportowiec, potrzebuje nowego celu w życiu, by sprawdzić, czy jego nieubłaganie starzejące się ciało nadąża za osiągającym swoją pełnię umysłem. Książka Kurtyki to thriller, w którym góra – choć ważna – jest tylko przyczynkiem do opowiedzenia o filozofii życiowej, którą kieruje się autor. Postać nieodgadnionego i będącego trochę poza głównym wspinaczkowym nurtem himalaisty pojawia się także w książce Bernadette McDonald. „Kurtyka. Sztuka wolności” nie jest prosto spisaną biografią, tylko próbą odpowiedzi na pytanie, kim tak naprawdę jest urodzony nieopodal Kłodzka wspinacz. Wyłania się z niej obraz sportowca, dla którego wspinaczka jest tylko jednym ze sposobów osiągnięcia wolności. Himalaisty, który nie bał się zejść z utartych szlaków i iść swoją drogą. A przy tym jak nikt inny starał się w tym śmiertelnie niebezpiecznym miejscu, jakim są góry, minimalizować poczucie zagrożenia. Wystarczy dodać, że Kurtyka jest jednym z nielicznych wspinaczy, który może się poszczycić tym, że na organizowanych przez niego wyprawach nikt nie zginął…Śmierć w górachA śmierć jest niestety nieodzownym elementem gór wysokich. To ona jest jednym z głównych bohaterów górskiego dramatu Jona Krakauera „Wszystko za Everest”. Krakauer staje się członkiem jedenastoosobowej ekipy niedoświadczonych wspinaczy, z których każdy płaci po kilkadziesiąt tysięcy dolarów i w zamian zyskuje prawo do próby sforsowania najwyższego szczytu ziemi. Na pierwszy rzut oka jest to misja, która musi zakończyć się niepowodzeniem. Opisana przez amerykańskiego pisarza komercyjna wyprawa na najwyższą górę świata w 1996 roku przeradza się w koszmarny wyścig. Burza śnieżna, która rozpętała się nad Everestem, zbiera swoje tragiczne żniwo. Krakauer próbuje odpowiedzieć na roztaczające się nad himalaizmem i powtarzane po każdej kolejnej tragedii pytanie: po co? Jednej dobrej odpowiedzi doświadczony amerykański dziennikarz nie znajduje, ale czy taka w ogóle istnieje? Gdy uświadomimy sobie, że co roku takich komercyjnych wypraw jest kilka, to pytania, które zadaje w swojej powieści Krakauer, potęgują się. Co popycha ludzi niebędących wspinaczami w Himalaje? Czym jest magia Everestu? Nominowana do Pulitzera książka wywołała w środowisku wspinaczkowym olbrzymie kontrowersje – dość powiedzieć, że zostały wydane dwie kontrksiążki dotyczące tych samych tragiczne wydarzenia miały miejsce w 2008 roku, gdy pod drugą najwyższą górą świata, K2, zginęło 11 osób. Siłą książki „Pochowani w niebie” jest zwrócenie uwagi na tych, którzy zawsze w górskich opowieściach są pomijani. Szerpowie, których określić można jako podniebnych tragarzy, traktowani są przez wielu odbiorców jako element krajobrazu, podczas gdy w praktyce wykonują ciężką pracę górską. To oni zajmują się wynoszeniem na odpowiednią wysokość sprzętu wspinaczkowego i lin, służą pomocą i przygotowują grunt pod ataki szczytowe. I to właśnie dwóm szerpom oddają głos Peter Zuckerman i Amanda Padoan, by z ich perspektywy opowiedzieć o tragicznych wydarzeniach z 2008 roku. A niejako przy okazji przybliżyć zawsze pomijaną kulturę i historię ludu tragarzy głośnych w Polsce wydarzeń odnosi się książka „Długi film o miłości. Powrót na Broad Peak” Jacka Hugo-Badera. Znany reporter wprasza się na wyprawę Jacka Berbeki, która ma na celu odnalezienie i pochowanie ciał zmarłych na zboczach Broad Peaku Macieja Berbeki i Tomasza Kowalskiego. Dlaczego Berbeka zgodził się na obecność Hugo-Badera w tym swoistym kondukcie żałobnym? Odpowiedzi na to pytanie nie poznajemy na kartach książki. Hugo-Bader stara się ukazać tę nietypową wspinaczkową wyprawę (nietypową, gdyż niepisaną zasadą jest pozostawianie ciał zmarłych wspinaczy w górach) od strony psychiki himalaistów. Książka przepełniona jest rozmowami z rodzinami Berbeki i Kowalskiego, a także z tymi, którzy szczęśliwie spod Broad Peaku powrócili – Adamem Bieleckim i Arturem Małkiem. Co ważne, nie powinniśmy traktować książki Hugo-Badera jako pełnoprawnego reportażu. Sam autor przyznaje się do zmyślenia fragmentów rozmów wspinaczy, których nie był w stanie usłyszeć. I chociaż podważa to wiarygodność Jacka Hugo-Badera jako reportera, to pozwala przekwalifikować „Długi film o miłości” w powieść opartą na faktach, którą czyta się z zapartym i w tym przypadku mamy możliwość skonfrontowania dwóch punktów widzenia. „Broad Peak. Niebo i piekło” autorstwa dziennikarzy „Tygodnika Powszechnego” Bartka Dobrocha i Przemysława Wilczyńskiego skupia się na samych wydarzeniach z 2013 roku. Autorzy w rzetelny, dziennikarski sposób opisują wydarzenia w Karakorum. Przywołują sylwetki biorących udział w wyprawie wspinaczy, kierownika wyprawy Krzysztofa Wielickiego oraz szefa programu Polski Himalaizm Zimowy Artura Hajzera. Z chirurgiczną precyzją opisują tragiczne wydarzenia z marca 2013 roku oraz to wszystko, co rozpętało się w Polsce podczas tej smutnej marcowej nocy – medialne szaleństwo, internetowe napiętnowanie tych, którzy szczęśliwie i w zdrowiu wrócili do Polski. Z książki Dobrocha i Wilczyńskiego wyłania się wnikliwa analiza zarówno tragedii pod Broad Peakiem, jak i środowiska himalaiściNajbardziej medialna tragedia w dziejach polskiego himalaizmu musiała pojawić się także na kartach biografii uwikłanego w nią Adama Bieleckiego „Spod zamarzniętych powiek”. Napisana wraz z dziennikarzem „Gazety Wyborczej” Dominikiem Szczepańskim książka podsumowuje dotychczasowe życie urodzonego w Tychach alpinisty. Broad Peakowi poświęca Bielecki mały rozdział, niejako podsumowując i dając sobie prawo do zabrania głosu i do własnego osądu tamtych tragicznych wydarzeń. Wówczas został zakrzyczany i odsądzony od czci, a w napisanej wraz ze Szczepańskim książce może odnieść się do tamtych się z publikacji pozytywny obraz Bieleckiego jest kompletnie inny, niż ten znany nam z przekazów medialnych. Anegdoty o pierwszych wyjazdach i kłopotach z powrotem do domu po wojażach przeplatają się z opowieściami o zdobywaniu najwyższych gór. Adam Bielecki okazuje się urodzonym „Spod zamarzniętych powiek” Dominik Szczepański jest także twórcą książki o Tomaszu Mackiewiczu. „Czapkins” to próba sportretowania wspinacza, który wymykał się wszystkim klasyfikacjom. Nie skończył kursów wspinaczkowych, nie przechodził żmudnej drogi akceptacji przez Polski Związek Alpinizmu. Jego wyprawy finansowane przez zbiórki crowdfundingowe stawały w opozycji do wielkich, przypominających średniowieczne obleganie zamków działań górskich wypraw narodowych. Działając w małym zespole, na uchodzącej za najtańszy ośmiotysięcznik górze Nanga Parbat Mackiewicz stworzył swoją legendę niepokornego wspinacza, owładniętego manią zostania zimowym zdobywcą góry. Jaki jest finał tej historii, wszyscy niestety których autorem jest Szczepański, należą do najpopularniejszego nurtu książek górskich, czyli opartych na wspomnieniach biografii. Podobne cechy nosi wspomniany już „Kurtyka”, taki charakter ma też wydana na nowo w 2019 roku pozycja „Erhard Loretan. Ryczące ośmiotysięczniki”. Biograficzna opowieść z 1996 roku jednego z największych światowych wspinaczy została uzupełniona o komentarze dziennikarza górskiego Jeana Ammanna, dzięki którym możemy poznać kontekst historii opowiadanych przez zmarłego w 2011 gwiazdy światowego himalaizmu, nie można zapomnieć o Jerzym Kukuczce. „Kukuczka: opowieść o najsłynniejszym polskim himalaiście” Dariusza Kortki i Marcina Pietraszewskiego to podróż przez życie śląskiego wspinacza, od rodzinnych Katowic aż po Mount Everest. Zdobywca Korony Himalajów traktuje góry jako wyzwania sportowe i w odróżnieniu od Reinholda Messnera przyjmuje srebrny order olimpijski, uzasadniając, że „w alpinizmie, jak w szachach, jest miejsce na swego rodzaju twórczość i sportową rywalizację. Gdyby jej zabrakło, być może nigdy bym się nie wspinał”. Na kanwie opowieści o Kukuczce otrzymujemy również dawkę historii podupadającej PRL-owskiej gospodarki i zmagań himalaistów, by w ogóle na wyprawę móc się udać. Możemy także poznać historię najważniejszych postaci polskiego i światowego himalaizmu, z którymi Kukuczka się wspinał (Czok, Hajzer, Piotrowski, Natkaniec), czy jak z Messnerem rywalizował o pierwszeństwo w zdobyciu Korony Himalajów. Co istotne, w książce nie został pominięty fakt, że Kukuczka to nie tylko utalentowany, ale także owładnięty manią gór wspinacz, który stracił w górach wielu partnerów. Czytelnik nie otrzymuje pomnikowego peanu, a możliwie obiektywnie opisany rys historieOpisując najważniejszych polskich himalaistów, nie sposób nie wspomnieć o pierwszej damie polskiego himalaizmu, przedstawionej przez Annę Kamińską w książce „Wanda. Opowieść o sile życia i śmierci. Historia Wandy Rutkiewicz”. Szeroko znana jest górska historia Rutkiewicz, jej upór, który doprowadził ją w góry wysokie. Anna Kamińska przybliża czytelnikom życie himalaistki – także to „cywilne”, na nizinach – poczynając od dzieciństwa, a kończąc na feralnych zboczach Kanczendzongi. Dzięki wielu rozmowom i ogromnej pracy wykonanej przez autorkę otrzymujemy kompletny portret himalaistki kochającej góry miłością tak silną, jak kochała życie. Rutkiewicz jawi się jako kobieta, która z jednej strony jest legendą, a z drugiej zabrała ze sobą w góry wiele tajemnic, których rozwiązania już nigdy nie jak „Kukuczka”, „Rutkiewicz”, „Czapkins” czy ”Bielecki” mówią o górach z punktu widzenia jednego alpinisty, tak „Himalaistki” Mariusza Sepioły są próbą opowiedzenia o fenomenie polskiego himalaizmu z kobiecej perspektywy – choć widzianej męskim okiem autora. Książka Sepioły to przede wszystkim biografie tych trochę mniej znanych szerokiej publiczności kobiet wspinających się po górach. W opozycji do tej „męskiej” wspinaczki, firmowanej przez lodowych wojowników pokroju Wielickiego czy Zawady, Polki himalaistki zazwyczaj były spychane na drugi plan, a na wyprawach traktowane z przymrużeniem oka. Wszystko do czasu, gdy Wanda Rutkiewicz zorganizowała pierwszą polską wyprawę kobiecą na K2. Halinę Kruger-Syrokomską, Dobrosławę Miodowicz-Wolf czy Joannę Piotrowicz poznajemy nie tylko jako sportsmenki, ale także jako kobiety. Kobiety, które spotykają się ze społecznym ostracyzmem i muszą tłumaczyć się z tego, że gdy jadą na wyprawę, zostawiają w domu dzieci i męża. „Himalaistki” podzielone są na dwie części. Pierwsza poświęcona jest przeszłości, druga zaś to seria wywiadów z młodszym pokoleniem himalaistek aktywnie pracujących w górach. Można przeczytać tam rozmowy z Kingą Baranowską, Aleksandrą Dzik i Agnieszką perspektywę gór poznamy też w książce „Siła marzeń, czyli jak zdobyłam Koronę Ziemi” Miłki Raulin. Młoda polska alpinistka opowiada o swoim projekcie wejścia na najwyższe szczyty wszystkich kontynentów. Raulin przeprowadza nas przez swój pomysł od fazy koncepcji aż po realizację, gdy w 2018 roku stanęła na najwyższym szczycie ziemi. To opowieść o pasji i marzeniach, ale też ciężkiej pracy, by te marzenia gdyby tak opowiedzieć o górach inaczej?Tak bardziej… intymnie? „Anatomia góry” Rafała Fronii to specyficzna rozmowa z górami. Dzienniki wyprawowe przeplatane wierszami i autorskimi fotografiami składają się razem w opowieść o miłości do gór. „Anatomia góry” to przede wszystkim opis towarzyszących Fronii emocji, które wywołują u niego zarówno Karkonosze, jak i najwyższe szczyty Himalajów. Kolejne wyprawy autora są tylko przyczynkiem do tego, by pisać o górach. U Fronii wyraźnie widać, że chociaż celem każdej wyprawy jest wejście na szczyt, to dla autora równie ważny – o ile nie ważniejszy – jest sam proces zdobywania podobnym duchu o górach pisze Robert Macfarlane. Autor, historyk idei, zwraca uwagę, że jego książka „nie opisuje historii wspinaczki, ale historię wyobraźni”. Macfarlane w swoich rozważaniach odnosi się do architektury, malarstwa i filozofii. „Góry. Stan umysłu” to próba odpowiedzi na pytanie, które zadaje sobie wiele osób: dlaczego chodzimy po górach?Na koniec zostawiamy książkę kompendium. „Polskie Himalaje” Janusza Kurczaba, poszerzone przez Jerzego Porębskiego i Wojciecha Fuska, to metodycznie opisane najważniejsze polskie wyprawy. Zaczynając od jeszcze przedwojennej ekspedycji w 1939 roku, publikacja przeprowadza nas przez złote lata polskiego himalaizmu aż po najnowsze wydarzenia z 2018 roku. Uzupełniona o leksykon polskiego himalaizmu i słownik pojęć związanych z taternizmem książka staje się encyklopedią polskich dokonań górskich. A jak to z encyklopediami – zawsze warto ją mieć na swojej tytuły z zestawienia i wiele więcej publikacji o himalaizmie, alpinistach i wspinaczce znajdziesz tutaj: książki o przygotowane we współpracy z Allegro; wyboru książek dokonała redakcja